Data: 20 sierpień 2006 r.

Dział: Gdańsk

Temat: Adamowicz

Rozwinięcie: Adamowicz zbieraj się

 

            Nigdy w życiu bym o tym prezydencie Gdańska nie napisał, gdyby mnie nie sprowokował. Ogłosił w obecności kamer telewizyjnych, że 52% Gdańszczan nie chce, aby zabrać Grassowi honorowe obywatelstwo Gdańska.

            W to nigdy nie uwierzę. Ankieta na ten temat przeprowadzona wśród 1000 Gdańszczan na pewno była zmanipulowana. Stąd wniosek, że czas na pana, panie A. Przez pańskie dwie kadencje miasto nie rozwijało się, dziury w asfalcie w centralnych miejscach śródmieścia groziły śmiercią. Won!

            To właśnie Pan powinien być wyczulony na kłamstwa Grassa zawarte w jego książkach, w których opisuje bohaterskich pocztowców polskich jako karciarzy i pijaków. Jest tam też epizod jakoby jeden z obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku oddalił się przez nikogo niepokojony, a po południu pił piwo na Długim Targu. Pan powinien być wyczulony na takie kłamstwa ponieważ czterem pocztowcom udało się uciec z poczty po opanowaniu jej przez bandytów niemieckich, ale żaden z nich nie odważyłby się pić później w publicznym miejscu. Po poddaniu poczty Niemcy zastrzelili wychodzącego z gmachu poczty naczelnika. Poddanie nastąpiło po ataku miotaczem płomieni.

            W istocie tytuł "honorowego obywatela miasta Gdańska" już od dawna nie ma żadnej wartości, ale o ile można zrozumieć dlaczego Niemcy nadali ten tytuł Hitlerowi, a polscy komuniści Bierutowi, o tyle nie mieści się w granicach przyzwoitości, aby polski prezydent miasta uznawał za uzasadnione otrzymanie tego tytułu przez członka zbrodniczej Waffen-SS. Dlatego Grass tego tytułu nie utrzyma, co oznacza, że pan prezydentem Gdańska już więcej nie zostanie. Nie da się budować na kłamstwie dłużej niż dwie kadencje. Robisz z Gdańska pośmiewisko

            Zapytaj innych honorowych obywateli miasta Gdańska: obrońców Westerplatte, obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, Członków MKS-u w Stoczni Gdańskiej w 1980 r. czy chcą mieć takiego kolegę.

            Na dwa tygodnie przed 67 rocznicą wybuchu II Wojny Światowej rozpoczętej bez wypowiedzenia wojny przez Niemcy atakiem na polską placówkę na Westerplatte i atakiem na placówkę Poczty Polskiej w Gdańsku, prezydent Gdańska o nazwisku Adamowicz broni prawa byłego SS-mana do tytułu honorowego obywatela miasta Gdańska. Historia ci tego nie wybaczy, panie A.

            Na koniec kilka opinii internautów z portalu onet.pl.

niezły jest ten Gdańsk, mają takich honorowych obywateli że strach.......... 
między innymi Hitler, były SS man Gunter Grass, czy ...
Ten Adamkiewicz jest śmieszny i straszny.......
jak cała PO!
Lechu to może być twoja szansa 
ja na twoim miejscu zrzekłbym się honorowego obywatelstwa ...
Polska się wstydzi za gdańszczan 
Wstyd i Hańba
Brawo, nareszcie i w Gdańsku jest europejskie myślenie ! 
Wafen SS to duma naszych dziadów !
dziwne te wyniki sondy, bo Grass nawet w Niemczech nie ma tyle poparcia 
j.w.
Kto zapłacił za ten sondaż ?
I skąd są te pieniądze ?
Dobrze, że oddano nową obwodnicę Gdańska.Nie muszę pomykając nad 
morze przejeżdżać przez to honorowe miasto.
Po takim tytule New York Times skorzysta z okazji i napisze 
że "Polacy masowo popierają nazistów". Tak się robi ...

11 październik 2006 r. - Miejscowa gazeta "Puls Miasta" podała informację, że w "Dzienniku Bałtyckim" ukazała się całostronnicowa reklama ukazująca Adamowicza na tle Stoczni Gdańskiej i tekst "W jaki sposób pomagam stoczni gdańskiej". Reklama kosztowała 16.900 zł, a jej koszt został pokryty z pieniędzy miasta. No comments (kutas).

14 listopad 2006 r. - Niestety, Adamowicz został prezydentem miasta na trzecią kadencję wygrawszy pierwszą turę wyborów. Prasa dobrze go zna:

5 październik 2008 r. - W książce Henryka Rzewuskiego "Pamiątki Soplicy" przeczytałem taki fragment:

            "Rozgniewał się wójt gdański na króla polskiego! (...) Ale też niedługo potem na ustępie wyszturchaliśmy porządnie pana Adamowicza, jego plenipotenta, któren po swojemu o tym zdarzeniu rozpowiadał, ale jako o słyszanej rzeczy, bo on z nami w Omniewiczach się nie znajdywał. Z tego wypadku kilkunastu nas jurystów z takowego regestru zapozwanymi zostali. Na mnie się zmełło, bo gdy wizja odkryła, że Adamowiczowi część czupryny wyrwano, zarzucił mnie, iż włosy w moim ręku zostały;" (str. 25)

            Od tej pory Adamowicze łyse chodzą.

______________________________________________________________________________________________________________

Możesz skorzystać z przycisków prowadzących do innych stron, zawierających inne dzieła: Efemerydy, Zbrodnia na torze łuczniczym i Gdańsk.

Zakres licencji zawiera strona do której prowadzi przycisk Licencje.

Jeżeli masz ochotę podzielić się uwagami na temat przeczytanego tekstu napisz na adres wmatlan@else.com.pl

_______________________________________________________________________________________________________________

Wszelkie prawa zastrzeżone, a w szczególności odtwarzanie, wystawianie, wykonywanie, reprodukcja, recytacja, adaptacja, przeróbka, aranżacja, przekaz, rozpowszechnianie, publikacja, wprowadzanie do obrotu, publiczne udostępnianie oraz korzystanie z wszystkich innych pól praw autorskich i pokrewnych

Zakazuje się usuwania lub zmiany jakichkolwiek informacji identyfikujących dzieło lub autora oraz informacji o warunkach eksploatacji dzieła

***** strona domowa Waldemara Matlana *****