Na tej stronce będzie kilka aforyzmów, z którymi nie wiem co mam zrobić:
Kiran Desai:
Każdy kogut walczy najlepiej na własnej kupie gnoju.
Helmut Krausser:
Nazywać życiem buchającą mieszaninę gazów twojego rozkładu – to eufemizm! (…) Twoje ciało to zbiorowa mogiła zaprzepaszczonych możliwości, zduszonych marzeń, do której nie można wejść bez maski przeciwgazowej, a jeśli już, to tylko ze wstrętem!!!
Dowcip:
- Baco, podobno wczoraj spadliście ze schodów?
- Eeee! I tak miałem schodzić.
Anonimowe:
Mam już tyle lat, że po jednym piwie podobają mi się nawet manekiny.
Anonimowe:
W ostatnim dniu pracy czułem się jak Sally Bowles po usunięciu ciąży.
Anonimowe:
Czasami lepiej dobrze stracić niż źle zyskać.
Maciej Zembaty:
Jak pod jedną dupą zmieścić dwa fotele?
Richard
Dawkins:
Mózg ludzki tak został skonstruowany przez dobór naturalny, żeby umiał
oszacować prawdopodobieństwo i ryzyko (…). Człowiek wyposażony został w
zdolność do przeprowadzania w myślach rachunku ryzyka – w ramach tego
zakresu prawdopodobieństwa, który może mieć znaczenie w ludzkim życiu.
Richard
Dawkins:
Dla określenia organizmów utrudniających komuś życie można użyć ogólnego
terminu: „wróg”. Lwy są wrogami zebr. Zdanie odwrotne „Zebry są wrogami
lwów”, sprawia wrażenie nadużycia językowego (…). Ale każda zebra robi,
co tylko może, żeby się nie dać zjeść lwu, a z punktu widzenia lwa to
znaczy, że utrudnia mu życie. Gdyby zebrom i innym trawożercom udało się
osiągnąć swój cel, lwy wyginęłyby z głodu. Z definicji więc – zebry są
wrogami lwów.
Richard
Dawkins:
Jak się wydaje, wielu ludzi kupuje płyty czy kasety jedynie z tego powodu, że bardzo wielu innych ludzi kupuje – lub prawdopodobnie kupi – te same płyty. Drastycznym tego dowodem jest, że wiele firm fonograficznych wysyła swoich przedstawicieli do sklepów, żeby wykupić duże ilości swoich własnych płyt i w ten sposób osiągnąć tak znaczne tempo ich sprzedaży, że mogą „wystartować”. Nie jest to takie trudne, jak mogłoby się wydawać, bo lista Top 20 opiera się na informacjach o sprzedaży płyt w niewielkiej próbce sklepów. Jeżeli wiadomo o jakie sklepy tu idzie, wcale nie trzeba wykupić ogromnej liczby płyt, żeby wpłynąć na szacunki dotyczące sprzedaży w skali całego kraju. Znane są też dobrze potwierdzone przypadki korupcji sprzedawców w tych nielicznych głównych sklepach. (…) Co tydzień publikuje się listę książek bestsellerów i niewątpliwie prawdą jest, że gdy tylko sprzeda się dostatecznie dużo egzemplarzy jakiejś książki, by znaleźć się na takiej liście bestsellerów, sam ten fakt powoduje dalszy wzrost liczby sprzedanych egzemplarzy. Wydawcy mówią wówczas, że książka „startuje”, a ci spośród nich, którzy rozumieją coś niecoś z nauki, mówią nawet o „masie krytycznej potrzebnej do startu”.
Kodeks
rodzinny i opiekuńczy:
Domniemywa się, że ojcem dziecka jest ten, kto obcował z matką dziecka nie
dawniej niż w trzechsetnym, a nie później niż w sto osiemdziesiątym
pierwszym dniu przed urodzeniem się dziecka. Okoliczność, że matka w tym
okresie obcowała także z innym mężczyzną, może być podstawą do obalenia
domniemania tylko wtedy, gdy z okoliczności wynika, że ojcostwo innego mężczyzny
jest bardziej prawdopodobne.
Z
Rzeczpospolitej:
W zorganizowanej w sobotę w Berlinie tanecznej paradzie wzięło udział 700 tys. osób. Pochód odbywał się pod hasłami radości i tolerancji. Według informacji policji podczas parady doszło do niewielu zajść, w których wyniku aresztowano 34 osoby.
Tom
Robbins:
Pochodzę z kraju, gdzie po lewej stronie siedzą świętoszki, po prawej buce, a pośrodku hipokryci, więc czasem czuję się zobowiązany naciskać w drugą stronę, żeby wszystko wyszło uczciwie.
Urzędnik
ministerstwa zdrowia:
Niech państwo się nie martwią, insulina nie drożeje. Drożeje tylko odpłatność za insulinę.
Anonimowe
(po upadku Morgensterna na zawodach Kuusamo):
Kiedy wiatr jest zbyt silny, skacz tak, aby przeżyć, a nie tak aby wygrać.
Napoleon
Bonaparte:
Człowiek bez odwagi i dzielności - to rzecz.
Napoleon
Bonaparte:
Nie odpowiada się karabinami ludziom żądającym chleba.
Napoleon
Bonaparte:
Szef państwa nie powinien być jednocześnie szefem partii.
Napoleon
Bonaparte:
Podejrzliwość rządu jest tym, co demaskuje jego słabość.
Napoleon
Bonaparte:
Im większa tyrania, tym gorsza policja.
Napoleon
Bonaparte:
Urzędnicy są jak książki na półkach biblioteki: im wyżej postawieni, tym rzadziej do czegoś służą.
Napoleon
Bonaparte:
Słowa <cnota polityczna> to nonsens.
Napoleon
Bonaparte:
Co prawda, żeby umieć rozkazywać, trzeba się najpierw nauczyć słuchać, ale jeśli ktoś przez kilkadziesiąt lat umiał tylko słuchać, to już nie nadaje się do rozkazywania.
Napoleon
Bonaparte:
Nakładać zbyt twarde warunki, to znaczy zwalniać od ich wykonania.
Ludwik
Davout:
Armia bez rządu jest rodzajem potwora, który sam siebie nie rozumie.
Bill
Gates:
Niektórzy eksperci mówią, że firmy z trudem radzą sobie w obliczu niezbędnych zmian, gdyż nie były tworzone z myślą o nich. W drogę wchodzi hierarchia. Kultura firmy uznaje innowacje za ryzykowne i podejrzane. "Wartościowe porażki" (eksperymenty) są karane. Podobna reakcja może działać przeciwko złym informacjom. Personel niższych szczebli może wahać się z przekazaniem złych wiadomości wyżej, a wielu menedżerów wolałoby ich nie słyszeć. Struktura i kultura firm może bez wątpienia działać jak blokada na drodze.
Zmiana w podejściu firmy, zachęcenie do przekazywania złych informacji i ich wysłuchiwanie, musi nastąpić odgórnie. Prezes i członkowie zarządu muszą nalegać na dostarczanie im takich informacji i tworzyć na nie zapotrzebowanie w całej firmie. Osoba przynosząca je nie powinna być karana, lecz nagradzana. Liderzy biznesu powinni chcieć wysłuchiwać alarmujących opinii od sprzedawców, twórców produktu i klientów. Nie możesz po prostu wyłączyć alarmu i wrócić do łóżka spać. Jeśli oczywiście chcesz, by firma przetrwała.
William
Gaddis:
Wsadź młot w rękę głupca, a on wszędzie dojrzy gwoździe.
Sąsiadka
do sąsiada w trakcie reportażu telewizyjnego:
U siebie trzymaj swoje patologie, a do moich się nie wtrącaj.
Własne:
Poseł to człowiek, który broni interesów bogatych, protestując jednocześnie przeciwko nędzy biednych, po to, aby utrzymać się przy korycie.
Władymir Fedorowskij:
Legenda głosi, że Aleksy Orłow sprowokował Grigorija Potiomkina do kłótni podczas gry w bilard i wydłubał mu oko trzymanym w ręce kijem. Od tej pory spojrzenie księcia było na pewno trudniejsze do uchwycenia!
Elizabeth von Arnim:
Chciała liczyć się w oczach kogoś jednego. Biorąc pod uwagę przeludnienie na świecie, nie było to chyba wygórowane żądanie...
Moliere:
Prawda, że się niewiele rozumie, ale wiele płaci; a naszym sztukom trzeba tego obecnie więcej niż czegokolwiek.
Moliere:
Jest to w istocie, człowiek ograniczony, bez wykształcenia; paple i mędrkuje o wszystkim trzy po trzy; jeśli coś pochwali, to z pewnością najgłupiej na świecie; ale jego pieniądze prostują sądy jego umysłu; jego sakiewka ma wiele zdrowego rozsądku i smaku; pochwały, którymi nas raczy, posiadają dźwięk czystego złota.
Moliere:
Co mi ma być? Jestem zadowolona jak szczupak na patelni.
Marek Hłasko:
W to miejsce (...) za ileś tam lat przyjdzie człowiek, który się dziś jeszcze nie narodził. Przyjdzie i będzie chciał żyć, mieć jedzenie, mieszkanie, dzieci, rodzinę; będzie chciał żyć bezpiecznie i będzie wymagał od czasu wszystkiego, co się tylko człowiekowi należy. I zapewniam cię, że nic go nie będą obchodzić moje czy twoje cierpienia i wątpliwości. Będzie na miarę swojego rozumu oceniał to, co zastał, i czas, w którym żyje. I to wszystko.
Matt Ridley:
Dążenie do równowagi między konfliktem i współpracą to stale powracający wątek dziejów ludzkości.
Francisco Herrera Luque:
Kiedyś braliśmy szturmem jakąś kabilę i szło nam dość ciężko. Wzięliśmy więc dzieci, poprzecinaliśmy im główki na pół i odesłaliśmy rodzicom. Przestraszyli się, że zrobimy to samo z pozostałymi dziećmi i zaproponowali nam pokój... i jeszcze byli wdzięczni. Dlatego palę, gwałcę i sieję grozę. Ludzie nie idą za tym, kto ma rację, ale za tym, kogo się bardziej boją. Jak się nie będą ciebie bać, jesteś stracony.
Francisco Herrera Luque:
I nie myli się tak bardzo twierdząc, iż ten kraj trzeba trochę podbarwić, że musi to być kraj mieszańców - Metysów i Mulatów. A jaki jest jedyny sposób, aby to osiągnąć? Trzeba po prostu robić to, co praktykuje pułkownik Boves - rzekł z pewną dozą szacunku - zabijać białych i gwałcić ich kobiety. A przy takim systemie wkrótce nie znajdziesz białego ani na lekarstwo - podobnie jak na Santo Domingo.
Iwan Bunin:
Boże, jakże po wiejsku żałosny i sympatyczny jest parobek oczekujący panicza na peronie!
Wilhelm Dichter:
pytanie: A może po prostu Pan pisał książkę o ocaleniu, a nie o Zagładzie?
odpowiedź: Na dobrą sprawę to jest jedno i to samo. Nie można pisać o zagładzie, jeżeli się nie ocaleje.
ks. Jan Twardowski:
Lekarz nie boi się medycyny, ale że popełni błąd w sztuce. Zaś kapłan obawia się, że nie sprosta odpowiedzialności za swoje powołanie. A zły kapłan może być zgorszeniem. Ten lęk jest częsty w spowiedziach księży.
Jacek Sempoliński:
pytanie: Katarzyna Kozyra może stać się artystką mieszczańską?
odpowiedź: A dlaczego nie?
pytanie: Mieszczaństwo wszystko zniesie. O to Panu chodzi?
odpowiedź: To będzie zależało wyłącznie od siły mieszczaństwa. Kozyra to stworzyła, a mieszczanin kupi i już. On nie ma nic innego do zrobienia, tylko kupić - zresztą pewnie już to kupił, bo gdzieżby się podziewało?
Perykles:
Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Vercors:
Człowiek podlega symbolom, które sam sobie tworzy.
Jan Himilsbach:
W życiu zawsze tak bywa, że jak ktoś ma chleb i do chleba, to jeszcze szuka bułki.
Jan Himilsbach:
Przy okrągłym stole trudniej kogoś okantować, ale łatwiej zrobić w jajko... Wie pani, jest w Warszawie, niedaleko hotelu "Europejskiego" na Krakowskim Przedmieściu taki okrągły dom. Jak przyszli do Piłsudskiego z projektem, on powiedział: "Panowie, tylko bez kantów"... No to pobudowali mu okrąglak... Czas pokaże, jakie po tym spotkaniu pozostaną budowle.
Własne:
Świat znowu stoi na rozdrożu. Niemcy podziwiają doskonałość mordercy i gardzą słabością ofiar.
Miguel Angel Asturias:
- Tworzyć to tyle co kraść... - mówił do siebie Utuquel na głos, żeby pokazać ze swej strony widzialnym-niewidzialnym wróżom, którzy gdzieś już rozpoczynali narady wyrokujące o śpiewających tabliczkach, że godzi się ze swoją pozycją pokornego artysty, złodzieja rzeczy znanych a zapomnianych. - Tworzyć to kraść, ukraść coś tu, ukraść coś tam, kraść na prawo i na lewo, rzeczy duże i małe, zawsze, ilekroć to się może przydać dziełu sztuki. Nie ma, nie istnieje nic takiego jak dzieło własne, oryginalne - głosił z emfazą, słyszał bowiem w czasie rozgrywek peloty, jak sędziowie-nietoperze łajali tych Połykaczy Księżyca, którzy podawali się za twórców nowych oryginalnych szkół poetyckich.
Dan Brown:
Nikt nie jest głębiej indoktrynowany niż sam indoktrynujący.
Dan Brown:
Jak kiedyś powiedział Napoleon: "Czymże jest historia jak nie uzgodnioną bajką?".
Iwan Goremykin (w 1915 r.):
Europa! Europa! Europa! - Europa będzie zawsze oklaskiwać tego, kto będzie miał ostatnie słowo.
Erazm z Rotterdamu:
Euz. - Jeśli więc nie macie nic przeciw temu, to każę już podać pieczyste, żeby uczta, jaką wydaję, nie była długa zamiast okazała. Oto najważniejsze dania: łopatka owcza, ale wyborna, kapłon i cztery kuropatwy.
Tym. - Śniadanie, widzę, epikurejskie, żeby nie powiedzieć: sybaryckie.
Euz. - A skądże? Nawet nie karmelickie!
Lord Acton:
Papieże byli nie tylko mordercami na wielką skalę, ale z mordu uczynili prawną podstawą Kościoła Chrześcijańskiego oraz warunek zbawienia.
Leopold Tyrmand:
Trzeba mnóstwo dobrej woli i nabożnego, a zarazem naiwnego podziwu, ażeby w każdym mijanym lub napotkanym rozeznawać od razu człowieka i rozciągać nań miłość uogólnioną.
Leopold Tyrmand:
Prawdziwy kelner nie odchodzi, gdy koledzy pracują. Praca nasza polega na tym, że się nigdy nie kończy. Zawsze jest jeszcze coś do zrobienia.
Leopold Tyrmand:
Don Kichot był komiczny, bo usiłował stosować zasady poprzedniej epoki do następnej epoki.
Leopold Tyrmand:
Polityka nie składa się z zasad lecz z sytuacji. Ci, którzy uważają odwrotnie, są wiecznie cierpiącymi i skamlającymi nudziarzami i wszyscy ich mają dość. (...) Churchill (...) uważa, że Niemcy nie mają prawa pokazywać języka Anglikom z brzegów kanału La Manche, toteż aby tego uniknąć, będzie się posługiwał każdą zasadą pchającą na śmierć przemiłych Polaków pragnących ginąć w obronie wieży Tower i brytyjskich zasad. Spytaj lepiej Churchilla, co sądził o rabowaniu cudzych miast w 1901 roku w Transwallu?
Angielski pisarz po polsku:
Polska już nie jest obiektem historii, jest subiektem historii.
Franc Fiszer:
Kobiety dzielą się na damy i nie damy.
Wincenty Roch Karczewski (nauczyciel na dworze Stanisława Augusta):
Na pytania, na które nie znał odpowiedzi, odpowiadał:
- Nie wiem!
Jeden z dworzan powiedział:
- Powinieneś wiedzieć, bo za to bierzesz grube pieniądze od króla.
- Król płaci mi za to tylko, co wiem - odrzekł Karczewski - gdyby miał mi płacić za to, czego nie wiem, to nie wystarczyłyby dochody całego królestwa.
Stanisław Koźmian (o pewnej aktorce):
Ona jest wcale dobrą aktorką, ale ma jedną wadę: oto czasem błędnie akcentuje kwestie, które ma ze sceny wypowiedzieć! W trzecim akcie wchodzi jej kochanek, a ona ma do niego całkiem naturalnie powiedzieć słowa: "Co znowu chcesz?". A tymczasem, w jej kiepskim akcentowaniu, kwestia wyszła następująco: Cooo? Znowu chcesz!!...
Epitafium:
Przez tego byka róg,
Powołał go do siebie Bóg.
My teraz za nim lejemy łzy,
Przez ciebie, ty byku, ty!
Kornel Ujejski:
Kto chce być sługą, niech idzie, niech żyje,
Niech sobie powróz okręci na szyję...
Niech jak pies głodny czołga się bez końca
Za pańską nogą, która nim potrąca.
Aleksy Tołstoj:
Do tego czasu jeszcze wielu ludziom wydawało się, że życiem ludzkim kierują wyższe nakazy dobra i że w końcu dobro musi zwyciężyć zło, a wtedy ludzkość osiągnie doskonałość. Były to, niestety, przeżytki średniowiecza, które osłabiały wolę i powstrzymywały pochód cywilizacji. Teraz nawet najbardziej zagorzali idealiści zrozumieli, ze dobro i zło są to pojęcia czysto filozoficzne, a geniusz ludzki służy złemu gospodarzowi...
Alejo Carpentier:
"Zdychaj łotrze!" - rzekł, niemal po cichu, kapral, którego przed laty Hoffmann uderzył w twarz za zuchwałą odpowiedź. "Zdychaj psi synu!" - rzekł podnosząc głos sierżant, któremu Hoffmann odmówił awansu kilka lat temu. "Zdychaj, gnoju!" - zagrzmiał porucznik, który bardzo usilnie i bezskutecznie zabiegał o trudną do uzyskania Srebrną Gwiazdę. "Nie, psiakrew nie! Nie dajcie mi tak zginąć!" - ryczał teraz wódz, uczepiony uszu konia, który jeszcze ukazywał obnażone zęby nad ruchomymi piaskami.
Li Cunxin:
Pod koniec wieczoru na stole zostało tyle resztek, że spytałem Bena, czy możemy zabrać je do domu. Nie mogłem dopuścić, by zmarnowało się tyle jedzenia, zwłaszcza że w Chinach wciąż panował głód. Tymczasem wszyscy podziwiali nasze smukłe sylwetki, a ja zupełnie nie rozumiałem czemu. Chudość była w Chinach symbolem biedy, a nadwaga oznaczała, że komuś nie brakuje pieniędzy na jedzenie. Później dowiedziałem się, że wielu Amerykanów przeprowadza w specjalnych klinikach diety odchudzające. Pomyślałem, że bez trudu mógłbym pomóc wszystkim grubasom: po prostu wysłałbym ich do Chin i przez pewien czas karmił suszonymi pochrzynami.
Tatiana Tołstoj:
Ajn cwaj draj, wy-pie-przaj.
Kisiel:
Trzeba powiedzieć, żeśmy się znosili. Nawet gdy mnie chcieli wywalić ze Związku Literatów - Turowicza i mnie. Mnie za to, że powiedziałem, iż Stalin coś głupiego napisał. Ja się broniłem i powiedziałem, że Stalin głupi nie jest. Wojnę wygrał, więc widać. A poza tym coś takiego powiedziałem, że: "Wolno psu na Pana Boga szczekać. Na Napoleona też wymyślali, na Piłsudskiego też wymyślali". Mnie bronili koledzy. Cały sąd był. Wtedy Polewka, przewodniczący, powiedział: "Zwracam kolegom uwagę na powiedzenie kolegi Kisielewskiego: >Wolno psu na Pana Boga szczekać<. Uważam, że kol. Kisielewski w swej samokrytyce poszedł dalej niż można było oczekiwać. Ustawił siebie, ustawił Stalina według swoich pojęć, i proponuję tylko karę w zawieszeniu".
George Bernard Shaw:
Żaden mężczyzna, który ma coś porządnego do zrobienia na świecie, nie ma dość czasu i pieniędzy na tak długie i kosztowne polowania jak polowanie na kobiety.
Alphonse Daudet:
Wstydliwość, skromność - po co? Mężczyźni są wszyscy jednacy, żądni rozwiązłości i zepsucia; zwabić ich tym, w czym się lubują, to jeszcze najlepszy sposób utrzymania ich.
Mark Twain:
Być dobrym jest szlachetnie. Lecz uczyć innych jak oni mają być dobrzy, jest jeszcze szlachetniejsze i nie wymaga tyle wysiłku.
Reklama telewizyjna:
Radek ma zniewalająco świeży oddech.
Kobieta w kobiecym programie telewizyjnym nadanym na kobiecym kanale telewizyjnym:
Kobieta sama w sobie stanowi problem.
Własne:
Dlaczego Niemcy nienawidzą Hitlera? Dlatego, że obiecał im panowanie nad światem i nie dotrzymał słowa. Gdyby dotrzymał, Niemcy z radością wymordowaliby ze trzy miliardy ludzi.
Wacław Niżyński:
Nie boję się drwin i dlatego piszę otwarcie.
Wacław Niżyński:
Nie lubię dawać pieniędzy. Będę pomagać duchowo.
William Browning Spencer:
Dygotki były małymi, baloniastymi zwierzątkami, wynurzającymi się z wanien pełnych wody. Miłe i sympatyczne stworzenia, chętne do igraszek jak morskie wydry, cieszyły małe dzieci, których rodzice nigdy nie nakłoniliby pociech do kąpieli, gdyby nie perspektywa zabawy z dobrodusznymi wodnymi istotami.
Dygotki i ludzie żyli w pokoju, dopóki jakiś zbrodniarz-wynalazca nie odkrył, że z twarzy mocno potartej dygotkiem znikają wszystkie zmarszczki. Podczas tego odmładzającego procesu stworzonko zupełnie znikało, przez cały czas żałośnie zawodząc.
Matron o twardych sercach nie wzruszał los nieszczęsnych zwierzątek. Nieustannie polowano na dygotki, które służyły zaspokojeniu ludzkiej próżności, przywracając młodość.
Suzume-no kumo:
Bitwy nie można wygrać samą szarżą. Nie każdy odwrót oznacza klęskę. Szarża i odwrót są częścią tej samej strategii.
Odwrót musi odbywać się w ustalonym porządku i szyku. Może jednak czasami wyglądać na ucieczkę. Odwrót jest częścią strategii. Postępowanie wojska także należy do strategii.
Fryderyk II (do swojego generała):
Jest to dla mnie największą zagadką, dlaczego ja i pan jesteśmy bezpieczni w naszym obozie.
Josef Goebbels (podobno):
Kłam wystarczająco długo, a wszyscy ci uwierzą.
Kazimierz Malewicz:
Maszyny malujemy dla zabezpieczenia ich przed niszczącymi siłami atmosfery, a balsamowanie zwłok (przez kapłana) ma chronić je przed złymi duchami... Tak oto wygląda dziedzina naukowej konserwacji wartości!
Howard Fast:
Luksusowa oprawa i okoliczności naprawdę wszystko zmieniają.
Helen Dunne (o mężczyźnie):
Jest niemal równie zdradliwy jak te rynki. (mowa o rynkach finansowych)
Waldemar Barc (szef górniczego związku zawodowego do wiceministra górnictwa):
Jeżeli minister będzie znowu przez pięć godzin gadał bzdury to może oberwać.
David Lodge (żona w liście do męża, który wyjechał z domu na pół roku):
Dom bez ciebie, Morris, jest cichy i przyjemny.
Grigorij Rasputin:
U nas i "prawicowcy" i "lewicowcy" to durnie.
Rafał Kosik:
To nie jest żaden koniec świata to tylko koniec naszych możliwości.
Piosenka kabaretowa:
Piłem w Spale,
Spałem w Pile
I to jak na razie tyle.
Hej! O Hej!
Agata Mróz (siatkarka):
Lubimy grać z nożem na gardle.
Miron Białoszewski:
W tym eleganckim ustępie przy wejściu byłem. Warto. Co za spokój, przejrzystość i oddzielenie.
Satyryk:
Żona - kula u nogi, która przodem chodzi.
Louis Aragon:
Wiecie, jak to jest: ludzie urabiają sobie zdanie o kimś na tej zasadzie, że, wypowiedziawszy je wielokrotnie, nie natrafili na sprzeciw lub nawet spotkali się z poparciem. I już sąd jest gotowy, na każdą okazję.
Louis Aragon:
Człowiek i kula jak się spotkają, to też jest zbieg okoliczności.
Własne:
Każda religia to dowód barbarzyństwa.
Radosław Romaniuk:
Spracowany twórca jest głodny. Głupi prostak jest nażarty.
William Styron:
- Tak mi się widzi, Nat - powiedział odmierzonym głosem - że ten Panbóg to On musi być biały. Tylko taki Bóg, co jest biały, mógł wymyślić, jak zrobić, żeby czarne były takie biedne. - Przerwał, po czym dodał: - Tylko że może On jest taki czarny poganiacz. A jak Panbóg jest czarny, to On jest najźlejszy czarny murzyński drań, jaki się narodził.
Niezidentyfikowany dziennikarz:
Rozum nie jest nam dany po to, żeby błyskotliwie biadolić, tylko żeby wygrywać.
Edward O. Wilson (w czasie wywiadu):
Czy czegoś możemy się od mrówek nauczyć?
Chyba niczego, co dałoby się zastosować w praktyce. Kolonie mrówek są żeńskie - samce toleruje się tylko przez parę miesięcy w roku. Pospolite jest niewolnictwo i kanibalizm. Ale te owady dają nam lekcję, którą już przyswoiliśmy - fanatycznie dbają o czystość i dlatego epidemie są wśród nich rzadkością.
Robert Harris:
Na dole, przy brzegu, widowisko nie spełniło pokładanych w nim nadziei. Lecz cóż je spełnia w dzisiejszych czasach? Ampliatus coraz częściej myślał o tym, iż doszedł do pewnego punktu - z racji wieku, a może posiadanej fortuny - kiedy podniecenie wynikające z oczekiwania miało nieodmiennie lepszy smak niż pustka spełnienia. Rozlega się ostatni krzyk ofiary, tryska krew, a potem... co? Po prostu kolejna śmierć.
Robert Harris:
W porcie śmierdziało kałem i patroszoną rybą. Atiliusz zobaczył zgniłego melona i wzdęte, blade truchło szczura unoszące się na falach między kolumnami nabrzeża. To tyle, jeśli chodzi o zachwyty poetów!
Robert Harris:
- Zaczekaj! - zawołała za nim. - Musisz nam pomóc.
- Nie jestem w stanie nic zrobić. Musisz, pani, uciekać drogą razem z innymi.
- Nie boję się o siebie. Chodzi mi o bibliotekę... musimy ratować bibliotekę. Nie przewieziemy tylu książek drogą.
- Troszczę się o ludzi, nie o książki.
- Ludzie szczezną. Książki są nieśmiertelne.
- Skoro są nieśmiertelne, przetrwają bez mojej pomocy - odparł i ruszył pod górę w stronę domu.
Kibic:
Miłość Wiara Walka - Lech Cracovia Arka!!!
Własne:
Przeglądając pewną książkę przeczytałem "Pierdolę Franceskę" zamiast "Piero della Francesca".
Thomas Harris:
Niby dlaczego zabójstwo nie miałoby sprawiać przyjemności? Bóg najwyraźniej to lubi, skoro robi to bez przerwy, a czyż nie jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Jego? Być może czytałeś we wczorajszej gazecie, że Bóg strącił dach kościoła na swoich trzydziestu czterech czcicieli w Teksasie, dokładnie w chwili, gdy mozolnie intonowali hymn. Nie sądzisz, że było Mu przyjemnie? Trzydziestu czterech za jednym zamachem.
Dziennikarka i kierowca po alkomatowej kontroli zawartości alkoholu we krwi:
- No i jaki pan miał wynik?
- Pozytywny w sensie negatywnym, czyli absurdalnie rzecz biorąc, taki, jakiego pani oczekuje.
Anthony Burgess:
Nie kopnij pan przypadkiem tej butli na podłodze, bo ta rura, co od niej odchodzi, jest przyczepiona drugim końcem do mojego małego. Kapie tam sobie przez cały dzień. Potem to mierzą. Niesamowite, co nie?
Eric van Lustbader:
Paranoja to umiejętność, którą w pewnych zawodach należy opanować. Najbardziej praktyczną cechą paranoika jest ta, że porażka nigdy nim nie wstrząśnie".
Apoloniusz Tajner:
Skacze się, przede wszystkim, nogami.
Członkini gangu MS13:
Granat - maleństwo z zawleczką.
Romain Gary:
Prawdziwa tragedia Fausta nie polega na tym, że sprzedał duszę diabłu. Prawdziwa tragedia to to, że nie istnieje diabeł, który by chciał kupić nasze życie. Nie ma nabywcy.
Własne:
Mistrzostwa Świata w Piłce Ręcznej w 2007 r. w Niemczech - zadęcie jak w Berlinie w 1936 r., nawet hymn niemiecki ten sam.
Własne:
Co ma na myśli lekarz, kiedy mówi o planie operacyjnym szpitala?
Jonathan Kalerman:
Czasami mam wrażenie, że jestem nosicielem, a wszyscy inni to pasożyty.
Christopher Hyde:
Współczucie z pańskiej strony to jak pocałunek Adolfa Hitlera.
własne:
Niektórzy dziennikarze żądają przeprowadzenia lustracji wśród dziennikarzy i jako pierwsi biegną złożyć oświadczenia lustracyjne. Wśród nich jest Piotr Semka, którego jednak trudno nazwać dziennikarzem.
z filmu "Znak Zorro" (odcinek pokazywany w TVP 1 20 marca 2007 r.):
Sprawiedliwość jest ślepa - czasami daje się prowadzić byle komu.
Sandra Dallas:
Niewolnictwo jest złe. Tak uważam. To jednak nie znaczy, że musimy ich zapraszać do stołu.
Sandra Dallas:
Biblii jest w wojsku jak psów. Każdemu żołnierzowi dali przynajmniej jedną na drogę, i więcej im nie potrzeba. Wielu używa stronnic do celów całkiem przez Boga niezamierzonych. I strasznie przy tym bluźnią.
własne:
Proza Ryszarda Kapuścińskiego jest jak amerykańskie piwo marki Budweisser: cienkie siki zaprawione sugestywną propagandą. Podobnie jak Heineken, Stella Artois, Kirin, Krombacher czy Beck's - te przemysłowe wytwory dla ludu. Dlatego Lech smakuje Amerykanom. Co do mnie to wolę piwa o silniejszym smaku jak Duval, Pilsner Urquel (z górskiej czeskiej wody), Okocim, Żywiec, Tyskie i czeski Budweisser wytwarzany w Ceskich Budejovicach. Amerykanie to bezczelny naród, który chciał Czechom odebrać prawo używania nazwy Budweisser, mimo faktu, że piwo to wzięło nazwę od czeskiego miasta. Amerykańskie prawo o własności przemysłowej jest do dupy skoro nie chroni twórców, tylko tych, którzy pierwsi nazwę zarejestrują.
własne:
Prawo i Sprawiedliwość to partia, która z fazy "brzydkie kaczątko" przeszła od razu do fazy "łabędzi śpiew".
uczestniczka manifestacji w Kijowie o "dieputacie" czyli ukraińskim pośle:
Eto nie murzyn, eto impotient.
Jenny Holzer:
Sprzeciw zakłada wewnętrzną prawość.
Jenny Holzer:
Ziemia nie jest niczyją własnością.
Juz Aleszowski:
- Dawno już pora Łysenkę usunąć politanią.
- Co to jest politania? - pyta.
- Smarowidło - mówię - na mendy.
- A cóż to znowu za stwór?
Objaśniłem mu jak umiałem, akademik się zdumiał.
- W jakim to gównie - powiada - żyje człowiek, jakież to bestie przebrzydłe go gryzą, a on mimo to do gwiazd ciągle, do gwiazd, taki jest, drań, wspaniały i nieustraszony!"
Nina Gorłanowa i Wiaczesław Bukur:
Wtedy u nas w Permie było pełno różnych partii. Ilja nadskakiwał kandydatowi z partii "Wszystko Nasze". Ich głównym rywalem w okręgu była partia "Nasze - i tyle!".
Jan Potocki:
Pani - jesteśmy jako ślepi, którzy potykając się o rogi niektórych domów, znają końce kilku ulic, wszelako nie należy pytać ich o plan całego miasta.
George Orwell:
W niedzielne ranki Squealer, trzymając w racicy długi zwój papieru, odczytywał im zestawienia liczb, z których wynikało, iż produkcja rozmaitych artykułów żywnościowych wzrosła o dwieście, trzysta, a niekiedy nawet o pięćset procent. Zwierzęta nie miały żadnego powodu, żeby mu nie wierzyć, zwłaszcza że nie pamiętały dobrze warunków życia przed Powstaniem. Z drugiej jednak strony bywały dni, kiedy myślały, że wolałyby mniej liczb, a więcej jedzenia.
Vaclav Pankovcin:
- Jak będziesz mądrze pracował, to się nie natyrasz - mówi Krawiec. Ogród jest wielki, ale da się ogarnąć. Cztery godziny porobisz, cztery odpoczniesz. Tylko nie ciurkiem! Na przemian, rozumisz? Żeby panowie mieli poczucie, że pracujesz bez przerwy. A najwięcej trzeba się starać, jak urzędasy idą do domu: to poprawia im samopoczucie, że niby oni już skończyli, a robole jeszcze się męczą.
Sven Hassel:
Tylko ten, kto znalazł się po dobrej stronie pistoletu maszynowego, jest odważny.
Jeremy Clarkson:
Weźmy Che Guevarę. Nawet jego broda była odlotowa. To dlatego, że nie zapuścił jej ze zwykłych powodów: próżności, lenistwa czy braku pewności siebie. Broda wyrosła mu dlatego, że żył w lasach, gdzie nie było jak się ogolić. Istnieją dziś ludzie wydający fortuny na nienaganną prezencję, a jemu udało się osiągnąć o wiele lepszy efekt, i to tylko za pomocą beretu i kombinezonu. Założę się, że często uprawiał seks. I założę się też, że miał AK47.
Jeremy Clarkson:
Mógłbyś powiedzieć brytyjskiemu Tommy'emu, że jego żona jest brzydka, albo że ma małego wacka i nawet by się tym nie przejął. Ale gdybyś zatopił jeden z brytyjskich okrętów, pogrążyłby się w smutku i rozpaczy.
Simone de Beauvoir:
Dla mnie wybór nigdy nie jest dokonany, lecz zawsze dokonywany. Koszmar
ostatecznego wyboru polega na tym, że nie angażuje jedynie naszego obecnego
ja, ale również ja jutrzejsze, co czyni małżeństwo z gruntu niemoralnym.
Jeremy Clarkson:
90 procent żyjących istot udaje się na spotkanie ze swoim stwórcą poprzez żołądek i wnętrzności innego stworzenia.
Własne:
Dyktafon w kieszeni polityka to jak u-boot na Atlantyku. Niby jest to zgodne z prawami wojny, ale podstępny atak z ukrycia uważany był za niehonorowy jeszcze w XIX wieku.
Własne:
Wzajemne stosunki pomiędzy Niemcami i Polską, to jak hymny narodowe tych państw. Niemcy śpiewają „Deutschland, Deustschland uber alles” i są nastawieni na ekspansję. Polacy śpiewają „Jeszcze Polska nie zginęła” i są nastawieni na obronę.
Własne:
Szczęście świata w XIX wieku polega na tym, że Chińczycy nie są muzułmanami.
Grazia Deledda:
To się nazywa kraść! Czym są przy tym nasze występki? My, na przykład, jednego dnia potrzebujemy czegoś, idziemy i kradniemy wołu i potem go sprzedajemy. Łapią nas, skazują, w ten wół nawet nie starcza na adwokata. Ale tamci wielcy złodzieje to co innego! Zdobywają miliony, ukrywają je, a potem, po wyjściu z więzienia, są bogaczami, jeżdżą karocą i używają życia. Czymże przy nich jesteśmy my, sardyńskie osły?
Grazia Deledda:
Miała też specjalną relikwię do leczenia gorączki. Pomasowała nią rozpalone ciało chłopczyka i żarliwie odmówiła różne modlitwy, do Boga, do Ducha Świętego, do Matki Boskiej Uzdrowicielki, do Najświętszej Maryi Panny z Valverde, do Najświętszej Maryi Panny z Monte, do Najświętszej Maryi Panny Cudownej, do dusz świętych, do świętego Bazylego, do świętej Łucji, do Krwi Świętej, do Świętych Niewiniątek, ale gorączka nic tylko rosła.
Isaac Bashevis Singer:
Czy uniwersytety nie są pełne profesorów, którzy klękają przed figurami świętych i całują księży po rękach?
Własne:
Przeczytałem ostatnio, że neandertalczycy po zgaszeniu ogniska srali do niego,
a potem przenosili się na inne miejsce. Nurtuje mnie pytanie: dlaczego tak
robili? Jedyna odpowiedź jaka mi się nasuwa, to istnienie tabu, które
powodowało, że tak oznaczone ognisko nie mogło zostać użyte po raz drugi
przez inną grupę neandertalczyków. Jeżeli tak, to być może zwycięstwo
cromagnończyka nad neandertalczykiem zostało spowodowane złamaniem tabu, co
pozwoliło mu funkcjonować w jednym miejscu przez dłuższy okres czasu (świadczą
o tym obudowane kamieniami miejsca ognisk) podczas, gdy tamci przemieszczali się
z miejsca na miejsce tracąc niepotrzebnie czas i energię potrzebną wobec
nieprzyjaznej natury.
Własne:
Nie trzeba wysyłać ludzi w kosmos, trzeba rozesłać we wszystkie strony świata ludzkie DNA, w sprzyjających warunkach ludzkość się odrodzi.
Własne:
Spis papieży panujących wkrótce po Piotrze Apostole jest równie prawdopodobny jak zestawienie przodków Noego, którzy żyli po 900 lat.
Własne:
Donald Tusk obiecał podczas kampanii wyborczej obniżenie podatków. Po wyborach mówił już tylko o upraszczaniu podatków, a pozostanie nam z tego szczanie.
Własne:
Trzeciego listopada 2007 r. wracałem z Warszawy pociągiem do Gdyni. Na dworcu Gdynia Główna Osobowa wysiadających pasażerów przywitała banda młodych ludzi obstawiona przez policję i wrzeszcząca "Sieg Heil!!!". Myślałem, że to kibice wracający z meczu Arka Gdynia - Lechia Gdańsk, ale nie mieli szalików. Po sprawdzeniu w domu, okazało się, że mecz Arka - Gdynia miał się odbyć następnego dnia. Żadna ze stacji telewizyjnych nie wspomniała, żaden portal internetowy nie podał informacji o tym hitlerowskim wybryku w Gdyni. Czy to już zadziałał CDT ("Cud Donalda Tuska")? Skąd ta cenzura?
Arpad Goncz:
Jestem szczęśliwy, że dożyłem końca tego nieszczęścia; jednak chciałbym umrzeć, zanim przyjdzie następne.
Własne:
Ważne są tylko te dziury, których jeszcze nie znamy.
Własne:
Kiedy potrzebujesz czegoś od żony, a ona tego nie potrzebuje, to znaczy, że traktujesz ją jak przedmiot. Kiedy żona czegoś od ciebie potrzebuje, a ty nie masz pieniędzy, to znaczy, że jesteś nieudacznikiem.
Własne:
Dupa służy do srania i być może jest słuszne, aby tam nic nie wkładać, jednakże usta służą do jedzenia, a żony lubią, kiedy się je całuje.
Własne:
Rozwój genetyki może spowodować, że ludzkość uzna postępowanie Hitlera za słuszne i przystąpi do eliminacji chorych, kalek, homoseksualistów, staruszków, więźniów, Żydów, Cyganów, Murzynów, Słowian... oczywiście dla dobra ludzkości.
Josip Novakovich:
- Co człowiek ma z życia, jeśli wciąż tylko pracuje?
- To: pracuje, je fasolę, pierdoli, odwraca się do ściany, pierdzi i chrapie; pracuje, je fasolę, pierdoli, odwraca się do ściany, pierdzi, chrapie; pracuje... Oto życiowy logarytm. (tu tłumacz zapewne pomylił się, chodziło o algorytm - przypis mój - W.M.)
Własne:
Powinien zostać wprowadzony zakaz jedzenia czosnku przed wejściem do środków komunikacji publicznej. To tak jak psie kupy na ulicach miast, tylko że jeszcze bardziej śmierdzi.
Edward Stachura:
Ty co płaczesz, ażeby śmiać mógł się ktoś. - Już dość!
Stephen King:
Najchętniej zasunęłaby smarkaczowi takiego kopa, żeby mu tyłek przeskoczył na plecy.
Własne:
Podział rzeczowników według rodzaju na męskie, żeńskie i nijakie jest dyskryminogenny dlatego powinien być zniesiony w imię równych praw płci.
Joanne K. Rowling:
Ci, którzy najbardziej się nadają do sprawowania władzy, nigdy jej nie pragną.
Joanne K. Rowling:
Ta różdżka może sprawić więcej kłopotu niż jest warta.
Manuela Gretkowska:
Mamy czarczafy na mózgu i nie widzimy, że jesteśmy dyskryminowane. Nie widzimy patriarchatu.
Stanisław Anioł (gospodarz domu z Alternatywy 4):
Przepis jest po to, żeby lokator od razu wiedział, kto tu jest gospodarzem!
Krzysztof Jaślar:
Z młodą by się chciało, ale godność nie pozwala.
Paweł Ciećwierz:
Zamordowano go w bardzo nieodpowiednim momencie, bo jeszcze nie dorobił się przyjaciół, którzy przyszliby na pogrzeb.
Brian Haig:
Władza to zabawna rzecz: w jednej chwili należy do ciebie, a w następnej zjawia się większy pies i paskudzi na twój ulubiony trawnik.
Mario Vargas Llosa:
... bo minęła już północ, a o tej porze przyzwoite dziewczynki nie tańczą i nie gadają na ulicy z mężczyznami - jak robią to te, które udają dorosłe, lafiryndy i wieśniaczki - tylko są już w domku, w łóżeczku, i śnią im się aniołki.
Własne:
Musimy oddać Żydom Aleje Jerozolimskie bo są jerozolimskie.
Własne:
Szewach Weiss powiedział, że Polska była w ciąży z Izraelem, gdyż w pierwszym Knesecie na 120 posłów 61 mówiło po polsku. Wobec tego Izrael był w ciąży ze światowym terroryzmem i, co gorsza, urodził go.
Własne:
Współpraca z korporacją jest jak małżeństwo z muzułmaninem: on może tobie zrobić co chce, a ty jemu nic nie możesz zrobić.
Własne:
Kościół jest dla polskiego polityka tym, czym Rosja dla polityka ze starej Unii Europejskiej: nie warto go tykać, bo w odpowiedzi wali na oślep.
Własne:
Siłę trzeba znaleźć w sobie. Ktoś, kto potrzebuje oprzeć się na innych, nigdy nie będzie silny.
Przedszkolaki z Naszej Paki:
Jak podatek umiera to idzie do raju podatkowego.
Fragment instrukcji przeciwpożarowej w hotelu Ibis:
Jeżeli nie można samemu ugasić ognia udać się do wyjścia, zamykając za sobą drzwi.
Własne:
Niektóre kobiety potrafią zamienić majtki na majątki.
Slobodan Novak:
Nalałem każdemu z nas tyle rumu, że herbata już się nie zmieściła.
Krystyna Skarbek:
Potrafię wszystko to, co ludzie robią po alkoholu, ale nie potrzebuję do tego alkoholu.
Thomas Cahill:
Nikt nie jest bohaterem dla własnego służącego.
Własne:
Nazwy średniowiecznych angielskich królestw oznaczają: Essex - Wschodnia Saksonia, Wessex - Zachodnia Saksonia, Sussex - Południowa Saksonia. Nic dziwnego, że król Polski - elektor saski - August II Mocny miał przeszło 250 potomków.
Paul Dirac:
Kiedy zapytano go, co stanowi jego hobby, odpowiedział „Myślenie”.
Stefan Chwin:
Głównym wrogiem miłości jest czas.
Lew Tołstoj:
Dziś wszyscy układają prawa, układać lżej niż wypełniać.
Własne:
Moja siostra to chodzące prawo Murphy'ego.
Luksusowa prostytutka:
Staram się ich zaspokajać, tak aby to było ich najlepsze piętnaście – dwadzieścia minut w życiu. W mężczyznach najbardziej lubię pieniądze.
Jerzy Biernacki:
Zdolność intelektualistów do niedostrzegania tego, co mają tuż przed oczami, jest nieograniczona, jeśli to zagraża ich ideowym oraz materialnym interesom.
Frank Wilczek i Betsy Devine:
W wyniku działania zwykłych sił elektrycznych jądra węgla odpychają się wzajemnie, gdy znajdują się daleko, ponieważ oba mają dodatni ładunek elektryczny. Gdy tylko jednak uda im się zbliżyć na tyle, że niemal się stykają, w grę zaczynają wchodzić dużo mocniejsze siły przyciągające, które spowodują związanie się jąder i uwolnienie energii. (Ten prosty scenariusz przyczynił się do sprzedaży wielu książkowych romansów).
Własne:
Współczesny polski polityk ma się mniej więcej tak do polskiego polityka przedwojennego jak złodziej do patrioty.
Fannie Flagg:
Kiedyś mieli takiego szopa-pracza, którego nazwali Herbatnik. Całymi
godzinami mogli patrzeć, jak usiłuje wyprać krakersa. Stawiali na podwórku
małą patelnię z wodą, potem dawali mu krakersa, a on prał krakersa za
krakersem i za każdym razem się dziwił, że herbatnik znika. Patrzył wtedy
na swoje maleńkie łapki i był taki zdziwiony. Nie mógł zrozumieć, co się
dzieje z krakersem. Większą część życia spędził na praniu krakersów.
Prał też ciasteczka, ale to już nie było takie śmieszne… kiedyś uprał
nawet wafelek od loda…
_____________________________________________________________________________________________________
Możesz skorzystać z przycisków prowadzących do innych stron, zawierających inne dzieła: Efemerydy, Zbrodnia na torze łuczniczym i Gdańsk.
Zakres licencji zawiera strona do której prowadzi przycisk Licencje.
Jeżeli masz ochotę podzielić się uwagami na temat przeczytanego tekstu napisz na adres wmatlan@else.com.pl
_______________________________________________________________________________________________________________
Wszelkie prawa zastrzeżone, a w szczególności odtwarzanie, wystawianie, wykonywanie, reprodukcja, recytacja, adaptacja, przeróbka, aranżacja, przekaz, rozpowszechnianie, publikacja, wprowadzanie do obrotu, publiczne udostępnianie oraz korzystanie z wszystkich innych pól praw autorskich i pokrewnych
Zakazuje się usuwania lub zmiany jakichkolwiek informacji identyfikujących dzieło lub autora oraz informacji o warunkach eksploatacji dzieła