Nie znam się na architekturze, ale mogę się podzielić refleksjami na ten temat.
1. W czasach pierwszej Solidarności w "Tygodniku Solidarność" znalazł się artykuł, którego autor udowadniał, że władza komunistyczna specjalnie buduje blokowiska, żeby w ten sposób wyrwać z korzeniami społeczeństwo z jego naturalnego środowiska, zatomizować i uczynić niezdolnym do oporu.
Nie wydaje mi się, żeby władza komunistyczna działała tak przemyślnie, ona raczej, na wzór osiedla z filmu "Alternatywy 4" próbowała zrównać wszystkich obywateli i dać każdemu takie samo byle jakie mieszkanie. Czy to profesor, czy menel, czy robotnik, wszyscy mieli mieszkać na tym samym osiedlu, nie było wyróżnionych, z wyjątkiem wierchuszki działaczy partyjnych, którzy budowali sobie domki jednorodzinne.
2. A tu patrzcie. Kupiłem książkę Krzysztofa Nawratka "Ideologie w przestrzeni próby demistyfikacji". W tej książce przewija się pytanie-teza: czy to człowiek kształtuje środowisko architektoniczne, czy też ono kształtuje jego. Wydaje się, że oddziaływanie jest obustronne i działa na zasadzie sprzężenia zwrotnego.
3. Tu ciekawostka: miasta włoskie były planowo przebudowywane przez faszystów włoskich, a więc to, co turyści odbierają jako średniowieczne państwo-miasto, w wielu przypadkach jest tylko faszystowską kompozycją przestrzenną. Jako przykład autor podaje następujące miasta: Arezzo, Cortona, Monterrigioni, San Gimignano i Siena.
4. Autor pisze, że nie ma polskiego stylu architektonicznego, poza stylem zakopiańskim, który został zaproponowany przez Stanisława Witkiewicza. Autor pisze, że nie ma też czegoś takiego w Polsce jak architektoniczne style regionalne. Chyba nie można się z nim zgodzić. Kto chce się zastanowić nad tym tematem niech pojeździ po skansenach: Sanok, Olsztynek, Wdzydze, przespaceruje się ulicami Gdyni, która została w całości zbudowana w międzywojniu, zaduma się nad budynkami Nowej Huty, Warszawy, Wrocławia, które zostały zbudowane po II Wojnie Światowej.
5. Chyba słuszna jest teza, że architektura miast powinna uwzględniać podział na przestrzeń publiczną i społeczną. Jeżeli tego nie będzie robiła, zostanie stworzony jakiś architektoniczny potworek nie dający poczucia bezpieczeństwa.
6. W pewnej chwili autor pisze, że "blokowiska są nieludzkie". A co na to Japończycy, którzy od poniedziałku do czwartku czas po pracy spędzają w klatkach metr na metr na dwa i pół metra? Albo Chińczycy, którzy na rodzinę kilkuosobową mają jeden pokój, a w nim RTV, pralkę, lodówkę, komputer i rower?
7. W ostatniej części książki autor ujawnia prawdę, którą każdy z nas przeczuwa:
"Jeden z bardziej wpływowych polityków miasta Rygi w rozmowie ze mną wyartykułował swą wizję rozwoju miasta bardzo prosto - zachęcić bogatych, by mieszkali w granicach miasta - a więc płacili w mieście podatki oraz zmusić biednych, by się z niego wyprowadzili, bo nie ma z nich żadnego pożytku.
(...)
"Chiny są dziś krajem niewiarygodnej, skandalicznej nierówności społecznej. Rząd dał swobodną rękę kapitalistom. Wyzysk nie ma granic. W wypadkach w kopalniach ginie co roku tysiąc razy więcej ludzi niż siedzi w więzieniach z powodów politycznych. Życie w Chinach jest dziś straszne, ale nie z powodu praw człowieka, tylko dlatego, że ramy życiowe wyznacza bezlitośnie rozmiar portfela. Na państwo nie można liczyć i za wszystko trzeba płacić - za szkołę, szpital czy uczelnię. Rok nauki na Uniwersytecie Pekińskim kosztuje tyle, co dwa-trzy lata średniego zarobku. Można zawrzeć związek małżeński, ale tylko na miarę własnych dochodów, na wsi żonę się kupuje, zapewne dlatego Chiny to jedyny kraj na świecie, w którym jest więcej samobójstw kobiet niż mężczyzn"." (str. 183)
Stąd dwa wnioski:
1) wniosek pierwszy - blokowiska przemienią się w slumsy, wszyscy bogatsi pouciekają do domków jednorodzinnych.
2) wniosek drugi - rozwój Chin obejmuje tylko kilka procent ludności, reszta żyje na skraju nędzy.
______________________________________________________________________________________________________________
Możesz skorzystać z przycisków prowadzących do innych stron, zawierających inne dzieła: Efemerydy, Zbrodnia na torze łuczniczym i Gdańsk.
Zakres licencji zawiera strona do której prowadzi przycisk Licencje.
Jeżeli masz ochotę podzielić się uwagami na temat przeczytanego tekstu napisz na adres wmatlan@else.com.pl
_______________________________________________________________________________________________________________
Wszelkie prawa zastrzeżone, a w szczególności odtwarzanie, wystawianie, wykonywanie, reprodukcja, recytacja, adaptacja, przeróbka, aranżacja, przekaz, rozpowszechnianie, publikacja, wprowadzanie do obrotu, publiczne udostępnianie oraz korzystanie z wszystkich innych pól praw autorskich i pokrewnych
Zakazuje się usuwania lub zmiany jakichkolwiek informacji identyfikujących dzieło lub autora oraz informacji o warunkach eksploatacji dzieła